Kto rządzi w naszym cyrku?
Blog > Komentarze do wpisu

O niedoczasie, fit Matce i Mapeciątkach


     Ho, ho! A gdzieś Ty Matko była? Zagubiła się Matka nieco w czasoprzestrzeni. Niby tu, a myślami ostatnio gdzieś indziej, niby jest, a jednak jej nie ma. Takie to przewrotne babsko.

Brak czasu to taka choroba matek, którą o ironio! leczy czas. Ja zatem jeszcze dłuuugo na wyzdrowienie poczekam. Aktualnie symptomy są mocno nasilone.
Z dumą mogę oświadczyć, że córki zazwyczaj w okolicy godziny 21* śpią, czyste i względnie najedzone**. Kiedy  to następuje, pozostaje mi sprzątanie kuchni, zabawek, wieszanie/składanie prania, kolacja jeśli mam ochotę zjeść bez konieczności trzymania Młodszej na kolanach, tudzież śpiewania jej, względnie tańczenia. No, a wieczorny czas posiadówy przy kompie zastąpiła ostatnio aktywność fizyczna.

Matka spojrzała w lustro, potem w kalendarz, jeszcze raz w lustro, na dziatwę swoją i doszła do wniosku, że wszystko zaczyna się układać w jedną całość, powiedzmy sobie, mało zbitą całość. Zakasała rękawy i zabrała się do działania. Nie skończyło się nawet na samym polubieniu na facebooku stron motywujących, promujących zdjęcia gołych brzuchów, pośladów i talerzy pełnych liści. Także teraz wieczory spędzam z wysportowanymi paniami i panami, na monitorze komputera. Tak pomiędzy przepakowywaniem zmywarki, a prasowaniem bodziaków.

     Córy w międzyczasie podrosły. Najbardziej widać po Młodszej. Bulgocze, gada, śpiewa, opowiada, ciućka swoje stopy, trenuje wygibasy, czasem obroty i uwielbia się chichrać. Kolejna śmieszka nam rośnie, po mamusi, a jak! Starsza natomiast jest dla niej najzabawniejszym człowiekiem na świecie, co by nie zrobiła, czego nie powiedziała, Młodsza od razu rozdziawia buzię jak Kermit. Bawią ją nawet wymyślane na poczekaniu dowcipy o kupie i siku, bo oczywiście dla 4-latka jakakolwiek wypowiedź zawierająca któreś z tych słów, jest przezabawna. Jedna więc Córa ma swoją wierną fankę, druga idolkę, szczęśliwe siostry. Przynajmniej do czasu, jak Młodsza nie zapragnie zostać idolką.

 

* Pierwsze dni po zmianie czasu się nie liczą, co?

** Ciężko mi ręczyć za Starszą, bo ona dziwnie je, posiedzi przy talerzu, popatrzy i nagle oświadcza, że już się najadła.

 

czwartek, 02 kwietnia 2015, kropka306

Polecane wpisy

  • Jak prowadzę dom kiedy są w nim dzieci, a jak przy ich braku?

    Naszła mnie pewna refleksja. W moim domu, we mnie, zachodzi ogromna przemiana, kiedy pozbywam się dzieci. Jak to wygląda i czym może być spowodowane? Starsza C

  • Matka z recyklingu

     Po rocznej przerwie odkurzam bloga. Taki przynajmniej jest plan, a na ile się to uda, jak zwykle życie zweryfikuje. Królowa Matka po powrocie do kraju

  • Matka lwica

    Kiedy matka małych dzieci nie posiada psa, jej najlepszym przyjacielem w domu jest odkurzacz. Królowej Matce daleko do bycia pedantką, ale jednak kiedy jedno je

Komentarze
2015/04/02 12:04:34
Bożena też by tak chciała się najadać patrzeniem na żarcie, jako i Twoje dziecko :D
Musi trochę motywacji od Ciebie podkraść, bo jej fitnesy ostatnio mocno w tyle :(
-
2015/04/02 15:51:48
Jejuu jak ja Cię dobrze rozumiem! :-)
-
2015/04/02 16:37:45
no to u Was nieźle wesoło musi być. ja też miałam się nieco wziąć za siebie - znaczy się jakieś fitnesy i takie tam wygibasy przed komputerem ale brakło mi na to czasu już, chwilowo porządki przedświąteczne wygrały. ale po świętach zamierzam wrócić do ćwiczeń ;o)
-
2015/04/02 22:29:09
Sekretarko Bożeny, moją największą motywacją jest lustro, podesłać Ci moje zdjęcie na lodówkę? :P

Kropkowo, chodzi o niedoczas? Myślę, że jeszcze kilka ładnych lat musimy przeczekać w takim stanie.

Arwen, wiesz, ja czas mam dopiero między 22-24, jakoś daje się wtedy tych mniej więcej 40 min wygospodarować. Najtrudniej wstać z kanapy jak się już klapnie po całym dniu, ale potem już jest fajnie. Ja aktualnie robię przerwę, franca jakaś zaraza mnie dopadła :/
-
2015/04/07 13:56:21
ło to niedobrze, to dużo zdrówka ;o)