Kto rządzi w naszym cyrku?
Blog > Komentarze do wpisu

W dzieciństwie to człowiek głupoty robi

     Kiedy Starsza Córa skończyła 9 miesięcy, po raz pierwszy zetknęła się z ogórkiem kiszonym. To była miłość od pierwszego liźnięcia. Dziecka nie było dobre pół godziny. Po tym czasie biegała na czterech, wciąż dzierżąc wymemłaną skórkę, jako pozostałość po nowym przysmaku. Od tamtej pory długo wolała ogórka od ciastka. Dziś jednak choroba "nie lubię warzyw" sięgnęła zenitu. Córa oświadczyła, że nie lubi ogórka kiszonego! Może biorąc pod uwagę, że w ciągu ostatniego 1,5 roku przestała lubić wszystkie warzywa poza kapustą kiszoną, ogórkiem konserwowym i zieloną fasolką, nie powinno mnie to dziwić, ale w końcu mówimy o ogórku kiszonym.

- Córa, no co ty?!  To jak my teraz do Polski jedziemy, babcie cię nie poznają. Powiedzą "wyjechała dziewczynka, która wszystko pięknie zjadała, lubiła marchewkę, groszek, kalafiora, brokuły, a teraz nawet ogórka kiszonego nie chce? To nie to dziecko."
- Bo ja nie jestem dzieckiem - odparła spokojnie, machnęła pod stołem nóżką i zapakowała do buzi łyżkę płatków.

***

     Starsza Córa uświadomiła mnie dziś wieczorem, że jak będzie już miała swojego "mąża", to zamieszkają z nami. Młodsza ze swoim mążem również, ona nawet będzie mogła zatrzymać pokój, Starsza poświęci się i zamieszka z wybrankiem w salonie. Będą spać na kanapie, męż w żółto-zielonym śpiworze.
Cóż, jeśli rzecz będzie się działa w Polsce...gdyby podliczyć naszą emeryturę, to fakt, będzie nas stać tylko na mieszkanie w 6 osób.

czwartek, 23 kwietnia 2015, kropka306

Polecane wpisy

  • To ile lat ma Matka?

     Jedziemy autem przez miasto. Ja: W końcu musimy się wybrać do tego pałacu, tym razem jak będzie otwarty. Ja już kiedyś tam byłam, ale sama. Starsza Cór

  • A gdyby tak je przechrzcić?

    Przypomniała mi się sytuacja z naszego majowego pobytu w Polsce. Dwa tygodnie mieszkaliśmy u córowych dziadków. Domek pod miastem, ogródek, zaraz obok las. Cyka

  • Krzyżówka służb mundurowych

    Przeglądamy z Córą Starszą książeczkę z rysunkami przedstawicieli różnych zawodów. Córa nazywa każdego z nich, aż przy jednym zapada cisza. - No a to, kto to je

Komentarze
2015/04/24 10:20:18
Karolek też tak kochał ogórki kiszone ... aż przestał :) teraz żywi się powietrzem, suchą bułką i kotletem z kurczaka. Nie ma na niego sposobu, żadnego absolutnie. Młodsza Agatka za to ... obrabia lodówkę za czworo. Także takie sa przypadki i siakie. Nie utrafisz ;)
Bożena dostała wczoraj propozycję matrymonialną od sześciolatka. W zasadzie to był nakaz: będzies moją zoną (zapis oryginalny). Szok był tak wielki, że nawet nie wiadomo, jak w zasadzie się Bożena wywinęła.
-
2015/04/24 10:47:08
Oj, to ja mam nadzieję, że chociaż Młodsza będzie jedząca, bo Starsza nie ma już nic ulubionego, nawet jak raz oświadcza, że uwielbia mielone, czy pieczonego kurczaka, na drugi raz nawet nie tknie. Oczywiście w drugą stronę to nie działa, jak raz uzna, że czegoś nie lubi, to nie lubi.
No proszę, cwany 6-latek, doświadczoną sobie wybrał ;) Mnie raz taki, który niby to o Córę wypytywał i łaził za nami (Córa miała z 1,5 roku), na koniec zapraszał mnie na basen.
-
2015/04/26 15:03:42
U nas rządzą ogórki ale zielone. Generalnie jeśli chodzi o jedzenie to cięzki temat.

Ja jak byłam mała byłam fanką musztardy, jadałam namiętnie i dużo. Dawałam sobie nawet pół słoika na jedną pajdę chleba. Tak, dobrze widzicie. Mama musiała chować przede mną :)
-
2015/04/26 18:46:07
Pietruszka i Zochacz tez planują się do nas wprowadzić ze współmałżonkami ;)

Moja strona