Kto rządzi w naszym cyrku?
Blog > Komentarze do wpisu

Tłumaczka

    

     Córy rozumieją się bez słów, a dokładniej Starsza tłumaczy "słowa" Młodszej.

- Aaaa! Mama! Ona ssie moją stopę!
- To po co jej dałaś?
 Bo powiedziała, że chce.

Albo:

- Ona ssie mojego palucha.
- ??
- Mówiła, żebym jej dała.

 

Tak, Młodsza jest aktualnie na etapie ssania wszystkiego, wydawania paszczą odgłosu w stylu "brrrrrr" i robienia "bach, bach" w co tylko znajdzie się pod ręką. Dzięki temu ostatniemu w mig nauczyła się przybijać piątkę i ma z tego niezłą radochę. Uwielbia też dawać władcze buziaki, nawet jak mam związane włosy, złapie za te cienkie nad uszami i z całej siły przyciąga obezwładnioną tym sposobem twarz do swojego otwartego dzioba.
A! No i w zeszłym tygodniu przeszła tę oczekiwaną ospę, także tfu, tfu, dziś wszyscy zdrowi. W sobotę lecimy do Polski, są więc jeszcze całe 4 dni na to, żeby któraś coś wymyśliła.

wtorek, 05 maja 2015, kropka306

Polecane wpisy

Komentarze
2015/05/05 11:18:46
Ulubione Bożeny tłumaczenie w wyjątkowo głupiego postępowania: bo on/ona mówiła, że mam to zrobić. :) Matki tak nie słuchają jakoś jak siebie nawzajem!
Bożena dostała w niedzielę wielkiego mokrusowatego szerokopazsczowego od swojego chrześniaka. Jest to zaiste nieśmiały model, także Bożena się czuje tak samo doceniona jak ośliniona. :)
-
2015/05/06 01:07:09
Ośliniony buziak to najwyższy stopień docenienia :))