Kto rządzi w naszym cyrku?
sobota, 15 listopada 2014

     To, że Starsza Córa potrafi coś palnąć, ma ciętą ripostę i nie raz stawiała nas w głupiej sytuacji przed ludźmi, nie jest już żadną nowością. Tym razem przeszła samą siebie, teksty o maminych cycach, o cyckach w majonezie to pikuś.

Przez okres ciąży mieliśmy ambitny plan stworzenia jakiejś ładnej serii zdjęć z rosnącym brzuchem. Z założenia zdjęcia miały być robione co miesiąc, udało nam się je wykonać aż trzykrotnie... Póz mieliśmy kilka, na niektórych, chcąc lepiej wyeksponować bębenek, występowałam w bieliźnie. Teraz uznaliśmy, że fajnie byłoby zrobić jeszcze zdjęcia w tych samych pozach, z Pestką już po tej stronie Matki. Zaplanowaliśmy sobie sesję na dziś. Czas jednak jak to z czasem bywa, uciekł gdzieś niepostrzeżenie, nadszedł wieczór, przyszli do nas znajomi. Ściślej rzecz biorąc, to dosyć świeża znajoma, z mężem, którego właśnie nam przedstawiała, kiedy Córa wykrzyknęła:

- Będziemy sobie robić zdjęcia! I mama będzie na golasa!

Także ten... Zastanawiam się, czy ona ma na celu powiększenie, czy zmniejszenie grona naszych znajomych?

piątek, 14 listopada 2014
     Jakiś czas temu tłumaczyłam Starszej czym jest wzruszenie, że łzy nie zawsze oznaczają smutek itd. Wczoraj oglądamy Króla Lwa. Scena w której ginie Mufasa, Córa wtulona we mnie i obie ryczymy. W pewnym momencie spogląda na nas KO:
- Heeeej!
Córa prostuje się, wciąga gluty:
- Popłakałam się ze śmiechu.
00:04, kropka306 , Inne
Link Komentarze (3) »
czwartek, 06 listopada 2014

 

     Pestka wietrzy się w wózku przy otwartym oknie, zagląda do niej Córa, wsadza łapę i gmera przy drobnej buzi siostry:

- No, no otwórz oczy maleńka.

- Nie budź jej!

- Ale mamo, ona nie śpi, tylko ma zamknięte oczy.

11:25, kropka306 , Inne
Link Komentarze (3) »
sobota, 01 listopada 2014

     Jak wspominałam, Starsza Córa zamarzyła sobie w tym roku, że na hałalin będzie czarownicą. Kupiliśmy strój chyba miesiąc temu, biegała w nim po mieszkaniu na zmianę z suknią Elzy. Wczoraj przywdziała więc czarownicującą sukienkę, kapelusz, do tego ciemne getry i bluzkę. Chodziła tak cały dzień. Kiedy wieczorem miała ruszyć z KO na cukierkowe żebry, postanowiliśmy dopełnić całość adekwatnym makijażem. Strzeliłam jej więc granatowe powieki, ciemne usta, wyglądała jak profesjonalna baba jaga. Zachwycona, że ją pomalowałam, stanęła przed lustrem, zaczęła się śmiać, głośno śmiać...i śmiać, aż śmiech przeszedł ni stąd ni zowąd w cichy płacz.

- Córa, Ty płaczesz? A co się stało?
- Bo...bo, bo ja się wystraszyłam.

Chcesz wystraszyć się własnego odbicia? Specjalistka Królowa Matka przyjmuje rezerwacje telefoniczne od poniedziałku do niedzieli 9-18 pod numerem +44 0747... Zadzwoń dziś, a otrzymasz paczkę chusteczek na otarcie łez gratis.

14:58, kropka306 , Inne
Link Komentarze (3) »