Kto rządzi w naszym cyrku?
niedziela, 24 sierpnia 2014

     Oto jest pytanie! Bardzo często dzieci z jednej matki mają skrajnie różne temperamenty. Córa nie jest dzieckiem mało aktywnym, a jednak już teraz widać, że Pestka bije ją na łeb na szyję. Z Córą w ciąży miałam dni, nawet całkiem sporo, kiedy zastanawiałam się, czy to dziecko jeszcze żyje? Jak buszowala o północy, to potem siedziała cicho do późnego popołudnia. Pestka jest twardą zawodniczką. 

Pestka o 00:30

Pestka o 7:30



Podobnie sytuacja wygląda o 3:30, 5:17 i każdej innej godzinie, kiedy Matka w ramach pobudki strzela kursa na siku. W ciągu dnia brzuch również faluje, wygina się bez końca. Przeważnie nie wolno Matce położyć się na prawym boku, bo ta szalona kobieta tupie ze złością w materac, dopóki brzuch nie zmieni pozycji.

Córa ma ubaw, bo siostra wyraźnie reaguje na jej głaski, kopie ją po uszach. Swoją drogą, tak myślę, że Pestka, kiedy się urodzi, będzie już chyba odporna na ryki Starszej Siostry? Przecież ta tak często wyje Matce wprost do brzucha (w ramach pocieszenia, przybiega przytulić dzidziusia).

Wracając do tematu, przy powyższym stanie rzeczy, czytam o 31 tygodniu ciąży:

"Wyraźnie zarysowują się okresy snu i aktywności dziecka. Dziecko posiada rozwinięty porządek dnia, określone pory snu, aktywnego czuwania i spokojnego czuwania (...) Schemat jego aktywności zostanie zachowany przez pierwsze miesiące po urodzeniu, choć zapewne jego aktywność w nocy, w porównaniu z życiem płodowym, wzrośnie."1

O zgrozo! Kiedy przypomnę sobie pierwsze noce z Córą...wtedy wydawało mi się, że gorzej być nie może, teraz mam dziwne przeczucie, że lepiej to na pewno nie będzie. 

 

1 http://parenting.pl/portal/31-tydzien-ciazy

01:20, kropka306 , Ciąża
Link Komentarze (4) »
czwartek, 21 sierpnia 2014

     Córa oburzyła Króla Ojca mówiąc mu, że jest gruby. Po jakimś czasie, przypomniało jej się, że coś od niego chciała... Przychodzi jak gdyby nigdy nic, KO - foch! Córa jakby dawno zapomniała o sprawie, kontynuuje prośby. KO z kamienną twarzą, w końcu przemówił:

- A ty nie chciałabyś mi najpierw czegoś innego powiedzieć??

- Przepraszam!...Jesteś chudy!!!

Biorąc pod uwagę ile kilogramów brakuje przeciętnemu chudemu do KO, atmosfera została zdecydowanie rozładowana. 

wtorek, 19 sierpnia 2014

 

     Córa ubiera się w swoim pokoju. Rzadko odbywa tę czynność w ciszy, spokoju i harmonii z otaczającym ją środowiskiem. Dziś było porządnie. W pewnym momencie jednak przychodzi do mnie z nie lada zmartwieniem:

- Mamo, ale przecież ja nie mam takiej koszulki z cyferką!

- Yyy, z cyferką?

- No koszulki, z taką cyferką z tyłu. Będę grała w piłkę, a nie mam takiej koszulki. Chłopcy takie mają.

- Dobrze, masz rację, jak trafimy gdzieś, kiedyś, to może kupimy.

- No! Ale ze* z falbanką! Bo ja jestem dziewczynką.

Do tego pewnie różowe korki z kokardką i będzie gotowa.

 

* do każdego przyimka "z" Córa od jakiegoś czasu dodaje "ze". I tak jest, sukienka ze z kwiatkiem, bułka ze z dżemem, bajka ze z Dorą itd. 

00:49, kropka306 , Inne
Link Komentarze (1) »
piątek, 15 sierpnia 2014

- Mamo, posmarujesz mi dziś stopy majonezem?

- ?! Po co?!

- Żeby lizać.

- A kto ci będzie lizać stopy?

- Ja!

Błagam, niech ktoś napisze, że co najmniej raz w miesiącu smaruje sobie stopy majonezem, sosem czosnkowym, czy choćby bitą śmietaną!

piątek, 08 sierpnia 2014

     Królowa Matka marzy. Oczami wyobraźni widzi...przyszłoroczne lato. Piękne słońce, a ona opalona, w delikatnej bluzeczce w swoim rozmiarze, szortach, czy krótkiej spódniczce, sandałkach, albo nawet szpilkach! Lekka, zwiewna i powabna. Pchająca wózek i wlokąca za sobą wyjącą niespełna 5 latkę, nie, wróć! Lekka, opalona...

Tego lata to dynia o pingwinim chodzie, ubrana w namiot, przeciwżylakowe pończochy i długie portki, ewentualnie sukienkę ciągnącą się po ziemi, bo to lipa w taki skwar w rajtach biegać, szczególnie, że grube, widoczne z kilometra. Jesień powinna być łatwiejsza, ale znowu trzeba będzie rozważyć pożyczenie polaru od KO, takiego z rękawami do kolan.
Wracam więc do marzeń...o przyszłym lecie, o tym, że będę już niczym łania, oczywiście bez wszechobecnego cellulitu, rozstępów na tyłku i fałdu brzusznego. W przeciwieństwie do nich, marzenia warto mieć. 

17:46, kropka306 , Ciąża
Link Komentarze (3) »
piątek, 01 sierpnia 2014

     Korzystając z obecności Wujka, KM wraz z KO pojechali...na zakupy spożywcze. Szaleństwo, co?
Po godzinnej nieobecności, pytam Córy:
- I co, grzeczna byłaś?
- Mhmmm - przytaknęła ze słodkim uśmiechem. - Tylko jak byłam zamknięta to płakałam.

 

 

Celem oczyszczenia Wujka z zarzutów dodam, że ostatnio jedną z ulubionych bajek Córy jest Roszpunka, a z zabaw "ratunku, ratunku! jestem księżniczką zamkniętą w wieży!".